O szkole powiatowej w Kownie w 1820 i 1920 roku

June 12, 2018 | Author: Anonymous | Category: N/A
Share Embed


Short Description

Download O szkole powiatowej w Kownie w 1820 i 1920 roku...

Description

O szkole powiatowej w Kownie w 1820 i 1920 roku – wraz z odautorskim postscriptum o „Maturach 1939 roku” Napisał: Marian Pacholak (Wrocław) [email protected] 18.01.2009 r. Historia to pamięć i trwanie: mojej córce Aldonie, pokoleniu stanu wojennego, młodzieży, która po 1989 roku mogła dorastać w wolnej Polsce – z przesłaniem, aby trwali i pamiętali …

1. Kilka uwag wstępnych. Niniejszy tekst powstał w nawiązaniu do moich notatek i spostrzeżeń przedstawionych na „Forum Genealogii Kresowej” (Szkoła w Kownie 1820 rok); w zamierzeniach stanowić ma uporządkowanie oraz dopełnienie przedstawionych tamże materiałów 1. 1

Materiały – http://genealogia.kresowa.info/index.php?option=com_smf&Itemid=46&topic=13.0; W Cesarstwie Rosyjskim oraz na tzw. terenach wcielonych obowiązywał kalendarz juliański (starego stylu: pierwsza data), różniący się w XIX w. od kalendarza gregoriańskiego (nowego stylu: druga data) o 12 dni – zob. „Daty nowego i starego porządku” - http://pl.wikipedia.org/wiki/Daty_nowego_i_starego_porz%C4%85dku. Zamieszczone ilustracje: [1] „Widok ogólny Kowna” (sztych), [w:] „Album pamiątkowe Adama Mickiewicza”, Lwów 1889, na s. 15 – http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=9345&dirds=1&tab=1; [2] „Portret Adama Mickiewicza w mundurze nauczyciela szkół wileńskich” (akwarela, kredka; zaginiona miniatura Walentego Wańkowicza, 1821), „Malarstwo polskie” – http://www.mkidn.gov.pl/kolekcje/; [3] „Kowno. Ratusz” (rys. Napoleona Ordy ołówkiem podmalowany akwarelą, napis na podkładzie: „Kowno. 1875-1876”), Muzeum Narodowe w Krakowie – http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Orda/Orda_Zmudz_R1.htm; [4-6 oraz 8-9] „Kowno”: „Ratusz”,” Szkoła” (narożna część parteru i I piętra stanowiły Kowieńską Szkołę Powiatową), „Kościół” oraz „Tablica pamiątkowa” i „Panorama Kowna”, fot. ze stron SkyscraperCity: „Kowno, drugie […]” – http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?s=b5400b92360ca320f68b9a40cd6671fc&t=387524&page=2 oraz „Miestai ir architektūra Jėzuitų gimnazijos […]” – http://www.miestai.net/forumas/showthread.php?t=2069; [7] „Kauno jėzuitų bažnyčia ir gimnazija” [Gimnazjum jezuitów w Kownie, ok. 1930 roku] – http://gevask.dtiltas.lt/RegiLauk/html/foto.htm (zob. też strony – http://en.wikipedia.org/wiki/Kaunas oraz http://www.jesuit.lt/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=19&cid=2); [10] „Mała sanitariuszka Różyczka Goździewska” (sierpień 1944, fot.: Eugeniusz Lokajski), Muzeum Powstania Warszawskiego – (http://www.1944.pl/index.php?a=site_gallery&STEP=03&g_id=107&img_id=140&users_next_page=3), także http://zdjecia.polska.pl/katalog/galeria/slide,Mala_sanitariuszka_Rozyczka_Gozdziewska,pid,116784,gid,11674 6,cid,5483.htm?sh=4, zob. również informacje o projekcie „Wypędzeni z Warszawy 1944 - Losy dzieci” – http://www.banwar1944.eu/?ns_id=13; [11] „17-letnia łączniczka Henryka Zarzycka Dziakowska "Władka" z baonu "Parasol"” (2.09.1944 roku, fotogram autorstwa Jerzego Tomaszewskiego), strona tytułowa książki: „Mój Pamiętnik z Powstania Warszawskiego”, Warszawa: Dom Wydawniczy tCHu, 2005 – http://www.tchu.com.pl/wydawnictwo/zarzycka_moj_pamietnik/zarzycka_moj_pamietnik_zdj05.htm; [12] Janusz Szuch ps. "Janusz" - Batalion "Parasol" (17 ran w Powstaniu Warszawskim, wyniesiony ze Starówki kanałami: w 1945 roku opuszcza Polskę przez "zieloną granicę") – http://www.bognalewtakb.dt.pl/mila_pl.php oraz – http://www.andersa4siemiatycze.pl/luzne%20strony/diamenty_polskosci.htm; [13] „Basia i Farynka Sgrunowskie w drodze do Krasnowocka” (Polskie dzieci w czasie wywózki na Sybir: 23.03.1942, zdjęcie z prywatnych zbiorów pani Zofii Jordanowskiej) – http://www.djx.pl/biorytm/wynaradawianie.htm (http://gallery.kresy-siberia.org/Site-Information) oraz http://www.videofact.com/polska/obozy/obozy_p1.html; [14] „Stare Miasto po Powstaniu Warszawskim” (styczeń-marzec 1945, autor fotografii M. Świerczyński) – http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie; [15] „Państwowe Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie: kolejne karty z dedykacjami szkół średnich w Polish Declaration” (zob. przypis 17) – http://www.loc.gov/rr/european/egw/polishex.html, hasło „Wilno” http://international.loc.gov/intldl/pldechtml/ oraz http://www.deklaracja.genealodzy.pl/; [16] „Gimnazjum im. Tadeusza Czackiego w Warszawie” (Aleksander S. J. Werner – matura 1939, strona XXVII Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Czackiego) – http://strona.czacki.kei.pl/Wybitni_absolwenci; [17 oraz 18] „Świadectwo dojrzałości i matura 1939” (I LO im. Władysława Jagiełły w Krasnymstawie) – http://www.1lo.krasnystaw.pl/; [19] „Almanach Absolwentów IV LO im. H. Sienkiewicza w Częstochowie” (II Światowy Kongres Częstochowian: 22.06.2006 r. Pan Wereszczyński i Grzegorczyk (matura 1939 r.) – http://absolwenci.sieniu.czest.pl/index.php?show=art&which=1052.

O szkole kowieńskiej (i okresie), gdy pracował tam Adam Mickiewicz w sposób najbardziej przystępny informuje „Kronika życia i twórczości Mickiewicza. Lata 1798-1824” (Warszawa 1957): filomata, poeta, a wówczas początkujący nauczyciel przybył do Kowna ok. 10/22 września 1819 roku. W uwagach (s. 173) przeczytać tam jeszcze można: „Szkoła kowieńska, założona przez jezuitów w zbudowanym przez nich kolegium, po roku 1773 [data zniesienia zakonu przez papieża Klemensa XIV] przeszła pod zarząd Komisji Edukacyjnej, a w 1799 franciszkanów. W 1807 przejął ją Uniwersytet Wileński”. Lektury biograficzne, o działalności związkowej, pracy literackiej oraz wszelkiego rodzaju kontekstach pobytu Mickiewicza w Kownie, najpewniej rozpocząć od monografii Juliusza Kleinera („Mickiewicz”, Lublin 1948, t. I, rozdz. 4: „Nauczyciel kowieński i autor ballad” na s. 162-194). Natomiast poszczególne hasła tematyczne, jak i najnowszą bibliografię przedmiotu, znajdziemy w publikacji „Mickiewicz – encyklopedia” (oprac. Jarosław Marek Rymkiewicz i in., Warszawa 2001). Z pewnością warto też sięgnąć po rocznicowe tomy serii „Zrozumieć Mickiewicza” (opisy bibliograficzne znajdziemy na stronach BN, zaś lokalizację poszczególnych egzemplarzy w bazach KaRo). W tekście ograniczę się głównie do cytowania tekstów i opracowań źródłowych, szczęśliwie coraz częściej dostępnych online w polskich bibliotekach cyfrowych (FBC) 2. Nie sposób choć kilku słów poświęcić samemu Mickiewiczowi, rozważania zawężam jednak tylko do zagadnienia szkoły w Kownie oraz bohaterów tego miejsca i tego czasu w 1820 roku, dopełniam datą 1920. Rzecz zadziwiająca: mimo że od podjęcia przeze mnie próby opisu „Filomackich darów” („Acta Universitatis Wratislaviensis”: Prace Literackie Nr 45 i 47) minęło już trochę czasu, temat ten wydawałoby się „szkolny” wciąż prowokuje do coraz nowszych, nie tylko genealogicznych, kręgów odwołań i przemyśleń; lecz o tym już w odautorskim komentarzu 3. 2. Na posadzie w Kownie czyli o miejscu i czasie wydarzeń. Mickiewicz zamieszkał na terenie szkoły akademickiej, w rządowym gmachu dawnego kolegium jezuickiego. Wstępując do prowadzonego przez Uniwersytet Wileński seminarium kandydatów do stanu nauczycielskiego, w zamian za pobierane stypendium, zobowiązał się odpracować sześć lat we wskazanej przez Komitet Szkolny placówce edukacyjnej; pracował tu do wiosny 1823 roku, a więc tylko cztery lata. Do ostatniej chwili liczył też na posadę nauczyciela w gimnazjum wileńskim, wybór władz zadecydował jednak o Kownie 4. 2

„Bazy Biblioteki Narodowej” – http://www.bn.org.pl/index.php?id=3 , „Katalog Rozproszony Bibliotek Polskich” – http://karo.umk.pl/Karo/ oraz „Federacja Bibliotek Cyfrowych” – http://fbc.pionier.net.pl/owoc/ 3 Próbą reaktywowania związkowej idei sprzed blisko już 200 lat stała się, realizowana w ramach mojej działalności we wrocławskim „Towarzystwie Przyjaciół Grodna i Wilna” praca nad ponownym wyróżnianiem „uczniów celujących nauką” poprzez organizowanie funduszy na „Nagrody Książkowe Filomatów”; zob. – http://www.nasz-czas.lt/NCz_int/Hist3.html i http://www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_20335.shtml; Dziś, według danych z „Informatora Wileńskiego” (2005), miasto Wilno obejmuje swym zasięgiem następujące polskie (tzn. z polskim językiem wykładowym) placówki edukacyjne, kolejno to: 1. Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, 2. Szkoła Średnia im. Władysława Syrokomli, 3. Szkoła Średnia im. Joachima Lelewela, 4. Szkoła Średnia im. Antoniego Wiwulskiego, 5. Szkoła Średnia im. Jana Ignacego Kraszewskiego, 6. Szkoła Średnia im. Szymona Konarskiego, 7. Szkoła Średnia w Łazdynai, 8. Gimnazjum im. Jana Pawła II, 9. Szkoła Średnia w Grygiszkach, 10. Szkoła Średnia w Solenikach. 4 Czy „profesor literatury i prawa” mieszkał też w znajdującym się na skraju miasta (u wylotu doliny kowieńskiej) domku prefekta szkoły Stanisława Dobrowolskiego tzw. „domku Mickiewicza” (jak głoszono już w latach 50. XIX stulecia) – trudno dziś jednoznacznie rozstrzygnąć; mógł w czasie wakacji roku 1823 i podczas pobytu w Kownie w 1824 roku. Czy tam „brał obiady”, a żona dyrektora (Genonefa z Linkiewiczów) „troszczyła się o bieliznę i odzienie młodzieńca” – samo miejsce (oficyna od ponad pół wieku już nie istnieje) z pewnością godne jest jednak upamiętnienia: zob. Włodzimierz Chomański (prawnuk, w piątym pokoleniu, prefekta szkoły), „Pomyłka profesora” [Gdzie i w którym domu "Kartofliszek" przyjmowano Adama Mickiewicza w pierwszym dniu jego przybycia do Kowna?], „Nasz Czas” 21/2002 (560), tekst dostępny w

Od 1803 roku Cesarstwo Rosyjskie dzieliło 6 ogromnych stref szkolnych nazywanych „okręgami”. Ośrodkiem każdego z nich był uniwersytet: w Dorpacie (Inflanty), w Petersburgu, Moskwie, Charkowie, Kazaniu oraz w Wilnie, gdzie kuratorem Okręgu Naukowego Wileńskiego został książę Adam Jerzy Czartoryski. W założeniach, przy tym podziale administracyjnym ziem i województw do niedawna jeszcze polskich, miało być jedno gimnazjum na gubernię (w ostatnim okręgu: grodzieńska wraz z obwodem białostockim, kijowska, mińska, mohylewska, podolska, wileńska, witebska i wołyńska) oraz jedna szkoła powiatowa na powiat (miasta powiatowe w guberni wileńskiej to: Telsze, Szawle, Upita, Rosienie, Wiłkomierz, Brasław, Kowno, Wilno: powiat i miasto, Zawilejka, Troki oraz Oszmiana). Dość jeszcze dodać, że najwięcej uczniów w szkołach średnich zbierała gubernia wileńska – powyżej 3 tysięcy (kończących szkołę i uzyskujących tzw. patent była niespełna setka), najmniej, poniżej 500, mohylewska. Jedna też, dla przypomnienia, informacja: dzieci do szkół posyłała niemal wyłącznie szlachta, gdyż tylko ona miała prawa obywatelskie oraz: do szkół tych uczęszczali wyłącznie chłopcy, szkoły koedukacyjne były jeszcze nie do pomyślenia. W roku 1824 okręg wileński (całość szkół wraz z ludowymi i elementarnymi) skupiał 30,3 % wszystkich uczniów w Cesarstwie; w tymże roku nowym kuratorem okręgu został Nikołaj Nikołajewicz Nowosilcow 5. Szkoła w Kownie była jedną z trzynastu świeckich szkół powiatowych zarządzanych przez Uniwersytet Wileński. We wszystkich zakładach naukowych Uniwersytetu (tzn. w trzynastu szkołach powiatowych i w gimnazjum wileńskim) było w 1823 roku dokładnie 3276 uczniów, do szkoły kowieńskiej uczęszczało ich wtedy 126. W roku 1824 na ogólna liczbę 114 uczniów, porządkując ich według przynależności społecznej, 91 młodzieńców to szlachta, 14 mieszczanie, chłopi 1 oraz 0 „wolne stany”. Skład wyznaniowy uczniów szkoły akademickiej z okresu nauczycielstwa Mickiewicza (rok 1820 na 1821): na 59 uczniów poety, prócz wyznania rzymsko-katolickiego, było 4 ewangelików i 1 prawosławny; sporadycznie (ze względu na własne szkoły) pojawiali się uczniowie wyznania mojżeszowego. Samo Kowno w roku 1815 – podaje online „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego” (Warszawa 1883, t. 4 na s. 522) – liczy 2400 mieszkańców w mieście i 500 w tak zwanej Słobodzie Żydowskiej 6. Internecie: http://nasz-czas1.tripod.com/026/pomylk.html oraz tegoż autora, „Miejsca zamieszkania Adama Mickiewicza w Kownie [...]”, „Nasz Czas” 4/2005 (654), tekst online: http://www.nasz-czas.lt/504/czas.html 5 Fascynującą lekturą, dziś również dostępną online, pozostaje praca Józefa Bielińskiego „Uniwersytet Wileński 1579-1831” (t. 1-3, Kraków 1899-1900), współcześnie: Daniel Beauvois, „Szkolnictwo polskie na ziemiach litewsko-ruskich” (t. 1-2, Rzym-Lublin 1991), zaś w popularnym zarysie: Marceli Kosman, „Uniwersytet Wileński 1579-1979” (Wrocław 1981). 6 Szczególny rozkwit miasta przypadł na drugą połowę XVIII wieku; projektowanego na sejmie grodzieńskim województwa kowieńskiego nie utworzono z powodu III rozbioru Rzeczypospolitej (w jego wyniku przypadło Rosji i włączono je w obręb guberni wileńskiej). W 1812 roku miasto poniosło ogromne straty związane z wyprawą rosyjską Napoleona. Mieszkańcy Kowna aktywnie uczestniczyli w dziewiętnastowiecznych powstaniach narodowych: 1830 oraz 1863 roku.

Z początkiem września 1819 roku (już po uroczystym otwarciu roku szkolnego) młody nauczyciel zamieszkał w usytuowanym tuż przy rynku dwukondygnacyjnym gmachu pojezuickiego kolegium. Dokładniej: w gmachu byłego klasztoru, w którym w czasach Mickiewicza (podaje Włodzimierz Chomański) zamieszkiwali nauczyciele szkoły. „Mieszkanie jego – zapisał po latach, o roku szkolnym 1822/1823, Antoni Edward Odyniec – w murach szkolnych, w rynku, składało się z jednej izby, z wąskim przedpokoikiem, w którym spał chłopak służący”, sam zaś poeta w wierszu „Do przyjaciół” w końcowych miesiącach 1819 roku słał do Wilna liryczną wiadomość: „Wiatr tylko szumi po murach klasztora…” („Dzieła”, I 38). „W r. 1824, kiedy po raz pierwszy widziałem Mickiewicza – wspominał Alojzy Ligenza Niewiarowicz – włosy jego były bardzo czarne, płeć biała, wejrzenie śmiałe, a nawet zuchwałe […]. Oczy miał ciemne, z wyrazem zwyczajnie bardzo poważnym. Uśmiech rzadki, ale szczery i jak to mówią serdeczny […]. Nos miał ściągły, równy dość kończasty. […] Głos jego nie był silny, ale doniosły, zwyczajnie spokojny, ale w uniesieniu szybki i gwałtowny […]. Chód miał poważny w pokoju, bo miał zwyczaj chodząc rozmawiać z tymi, co go odwiedzali, ale na ulicy i spacerze był prędki […]”. Wzrostu był średniego: mierzył 1 m 64 cm – tyleż samo, co autor powyższych wspomnień. W miejscowym towarzystwie przyjęto Mickiewicza nad wyraz życzliwie. Przykładowo wzmiankowana już (w przypisie 3) żona prefekta, czy dalej: Karolina Kowalska, żona lekarza powiatowego, Józefa Kowalskiego. Poeta jednak ustawicznie narzekał, że „litewska stolica” jest dla niego miejscem wygnania, straszliwie się nudził oraz jak wtedy mówiono „splinował”. Wszystko razem nie przeszkodziło mu w aktywności pisarskiej, pracy pedagogicznej oraz, nad czym już szczególnie czuwali koledzy filomaci, działalności związkowej 7. Szkoła w Kownie (niegdyś założona i prowadzona przez jezuitów) po 1773 roku, podczas podziału pojezuickiego mienia, przeszła pod zarząd Komisji Edukacyjnej, w roku 1799 (lub nieco wcześniej) oddana franciszkanom, od 1807 należąca do tzw. Wydziału Wileńskiego, mieściła się w gmachu dawnego Collegium: to skrzydło zespołu murów pojezuickich po prawej stronie barokowej fasady kościoła św. Ksawerego. Budynek po objęciu szkoły przez Uniwersytet wyremontowano, ale w pamiętnym 1812 ulokowano tam szpital wojskowy i zabudowania zostały zdewastowane. W 1819 roku szkoła, a także przylegający do niej kościół znajdowały się jeszcze w ruinie; istniał plan i szczegółowy opis ówczesnego domu szkolnego wraz ze stancjami nauczycieli, niestety (podaje Zofia Erdman-Jabłońska) plan ów zaginął 8. 7

A. E. Odyniec, „Wspomnienia z przeszłości opowiadane Deotymie”, Warszawa 1884, s. 229; A. Ligenza Niewiarowicz, Wspomnienia o Adamie Mickiewiczu, Lwów 1878, passim; „Dzieła” – zob. projekt „Mickiewicz w sieci” - http://univ.gda.pl/~literat/amwiersz/0014.htm; ogrom wiedzy, jakie dostarcza szczęśliwie ocalałe „Archiwum Filomatów” dostępne dziś w Internecie dzięki FBC: „Poezje Filomatów” (t. 1-2), „Materiały do historii Towarzystwa Filomatów” (t.1-3) oraz „Korespondencja” (t. 1-5); ostatnio (1997-2000) uzupełnione 4 tomowym blokiem listów w oprac. Zbigniewa Sudolskiego. 8 Kościół katolicki p.w. św. Franciszka Ksawerego i klasztor jezuitów: budowę dwuwieżowego barokowego kościoła rozpoczęto w 1666 roku, zakończono w 1759; klasztor spłonął w 1732. W latach 1761-1768 na jego miejscu postawiono dwukondygnacyjny jezuicki klasztor, w tym samym czasie z prawej (zachodniej) strony

Szkoła miała cztery klasy, z tego trzecia i czwarta dzieliły się na pierwszoletnią i drugoletnią; przy promowaniu uczniów klasę trzecią drugoletnią nazywano czwartą, następne zaś piątą i szóstą. Mickiewicz uczy historii, literatury i prawa w klasach III do VI. Zajęcia odbywają się przed i po południu; wolne popołudnia (i czas „rekreacji”) przypadają jedynie we wtorki i w czwartki. Obowiązkowa jest dla wszystkich poranna msza szkolna; nauczyciel z Wilna dla „słabości zdrowia” uzyskuje jednak zwolnienie od jej asystowania. Jak wynika z pism Rządu Uniwersytetu, Mickiewicz zarabiał w szkole kowieńskiej 300 rubli srebrnych rocznie. Jego pierwsze znane pokwitowanie pensji miesięcznej brzmiało: „Takowe rubli dwadzieści pięć odebrałem”; 1 procent wynagrodzenia pobierano „na szpital”, rodzaj dzisiejszego ubezpieczenia 9. Z wykazów i treści nauk załączanych do wizytacji oraz z zachowanych seksternów (złożonego w sześcioro arkusza papieru) jednego z uczniów poety, wiemy nie tylko jakich przedmiotów nauczał (i jak ofiarnie pracował), ale za co swoich wychowanków wyróżniał. Oceniał dość ostro, a wakacje, podobnie jak dziś, były dla uczniów wyzwoleniem od szkolnych obowiązków. Dość dodać, że autor wspomnianych zeszytów i pilny słuchacz wykładów Mickiewicza, Bernard Kiejstut-Giedymin, w roku następnym kończąc treść „Notatek historii Rzymskiej” zapisał: „Amen. Na tym klasa 4-ta uczyć się przestała” 10. 3. Nauczyciele i uczniowie. Szkoła w Kownie łącznie z kapelanem – jak zaświadczał "Kalendarzyk polityczny dla Wydziału Uniwersytetu Imperatorskiego Wileńskiego" na rok 1819/1820 – zatrudniała sześciu nauczycieli (wykładających kilkanaście przedmiotów) oraz dyrektora, zwanego wówczas "zastępcą dozorcy" lub "prefektem" szkoły. Zatem kolegami Mickiewicza w szkole kowieńskiej byli: 1. Stanisław Dobrowolski – dyrektor, magister filozofii (lat 44), 2. Bartłomiej Abramowicz – nauczyciel rosyjskiego i gramatyki polsko-łacińskiej, 3. Ignacy Krukowski – nauczyciel geografii i arytmetyki (w roku następnym zastąpił go, nauczający także kaligrafii, Chryzostom Niemczewski), 4. Jakub Lensy (Lenzi) – nauczyciel rysunków, 5. Józef Nieławicki – nauczyciel fizyki, matematyki, przyrody i francuskiego, 6. Michał Saulita (Saulitt) – kapelan, augustianin. fasady kościoła zakończono budowę podobnie obszernego gmachu dla Collegium; w latach 1925–1930 budynki nadbudowano o dwa piętra; zob. Jolanta Kucharska, „Ilustrowany przewodnik po zabytkach na Wileńszczyźnie i Żmudzi: Wileńszczyzna, Żmudź, Kowno”, Warszawa 2004, s. 100-101 oraz „Kowno” - http://www.ciekawemiejsca.net/wydania/artykuly/2008/Kwiecien/CM_04.2008_kowno.pdf 9 Bonawentura z Kochanowa [Leon Potocki], „Wspomnienie o Kownie”, Poznań 1854, s. 37-55; Pinchas Kon, „Z lat nauczycielskich Adama Mickiewicza 1819-1823”, „Ateneum Wileńskie” 1929 z. 1/2, s. 147-166; Z. Erdman-Jabłońska, „Nauczyciel A. Mickiewicz i jego kowieńscy uczniowie”, „Prace Polonistyczne” seria II 1938, s. 59-72; Lucjan Uziębło, „Szkoła kowieńska i wizyta jej w ostatnim roku wykładów Adama Mickiewicza”, „Ateneum” (Warszawa) 1903 nr 2 , s. 121-128. 10 Na podstawie Akt Wileńskiego Okręgu Naukowego – Z. Erdman-Jabłońska, „Koledzy kowieńscy Mickiewicza-nauczyciela”, „Ateneum Wileńskie” 1929 z.1/2, s. 133-146; „Seksterny wykładów kowieńskich Adama Mickiewicza 1819 – 1821”, oprac. Władysław Abramowicz, Wilno 1956, passim.

Opinia obywateli kowieńskich o szkole głosiła: „Dobrze uczą, lecz w zgodzie żyć nie umieją”. Mickiewicz, wykładowca literatury, historii i prawa, miał o rzeczywistości kowieńskiej jeszcze inne, bardziej gorzkie zdanie. Co do uczniów zakładam, że przynajmniej w kilku sprawach nie różnili się zdecydowanie od dzisiejszych wychowanków szkół średnich. Odpowiednio motywowani: wkuwali regułki, wzory i słówka, pisali „okupacje” (ćwiczenia) i deklamowali wiersze, chętniej korzystając z godzin „rekreacji” czy zaopatrując szkolne gabinety w przywiezione z wakacji okazy fauny i flory. Przy nadarzającej się okazji jednak wagarowali, z najprzeróżniejszych usprawiedliwionych (równano w górę, nie w dół) powodów: były to święta, uroczystości rodzinne lub żniwa – już do końca roku szkolnego, pozostając w domu; stąd niemal powszechną była też drugoroczność. Uroczyste zamknięcie roku szkolnego 1819/1820 odbyło się w środę 30 czerwca, nazajutrz po dniu św. św. Piotra i Pawła: od 8 do 12 oraz w godzinach popołudniowych od 14.30 do 20. "Publiczny popis klas wszystkich", poprzedzony okolicznościową mszą, zaplanowano wobec licznie zaproszonych gości (urzędników ziemskich, grodzkich i duchowieństwa) oraz oczekujących uczniowskich "patentów" rodziców. Akt kończących rok szkolny egzaminów otwarty został zagajeniem ucznia kl. III Bernarda Giedymina, a zamknięty mową zachrypniętego wówczas poety „o ważności dobra nauki” oraz rozdaniem wszystkich przyznanych nagród. Przebieg czynności nie tylko zachował się w szkolnych dokumentach: chcąc przydać znaczenie swojej środowiskowej randze, stosowny opis szkoła kowieńska przesłała redakcji "Kuriera Litewskiego" (21 VII 1820 nr 87), gdzie zamieszczony został w lipcowym dodatku. Bardziej szczegółowych informacji dostarczają sprawozdania z „popisów”, drukowane zazwyczaj przez każdą szkolę średnią na uroczyste zamknięcie roku: „Materie nauk w szkołach akademickich kowieńskich […], na publiczny przedwakacyjny egzamin zebrane” (Wilno: w drukarni XX Misjonarzy, 1820). Na ostatnich stronach wymienieni są "Uczniowie, którzy w tej szkole w ciągu teraźniejszego roku przez dobre lub poprawne obyczaje oraz przez swą pilność (i) okazany w naukach postępek na pochwałę zasłużyli" 11.

11

W seksternach Giedymina znalazły się dwa bardzo rzadkie druki: „Materie nauk w szkołach akademickich kowieńskich z roku 1819 na 1820 dawanych, na publiczny przedwakacyjny egzamin zebrane” oraz to samo na następny rok szkolny 1820/1821, „Bibliografia Estreichera” (hasło „Kowno”) wymienia tylko dwa z lat poprzedzających pracę Mickiewicza – http://www.estreicher.uj.edu.pl/xixwieku/indeks/258.html ; dla rozeznania warto sprawdzić publikacje dostępne w FBC pod hasłem: „Programy nauczania Polska 19 w.” – http://fbc.pionier.net.pl/owoc/results?action=DistributedSearchAction ; Temat przedstawiłem w osobnych szkicach w dwutygodniku wileńskim „Nasz Czas” jako: „Postfilomacka kwerenda […]” (24/2004) oraz „Książki dla szkoły kowieńskiej […]” (10/2005), o książkach ponad granicami: „Księgarski most Kornów […]” (13/2005), treść artykułów dostępna w wersji internetowej: http://www.nasz-czas.lt/424/czas1.html oraz http://www.nasz-czas.lt/510/czas.html i http://www.nasz-czas.lt/513/czas2.html

"Materie nauk w szkole akademickiej kowieńskiej" w zamieszczonym spisie z roku szkolnego 1819 na 1820 podają 29 wychowanków, ogłaszając zainteresowanym nazwiska kolejno nagrodzonych młodzieńców z klas I do VI. Pośród nich znaleźli się też uczniowie Adama Mickiewicza, jak i obdarowani przez filomatów pięknymi i mądrymi książkami szczęśliwcy. Stąd mój późniejszy artykuł (kwerenda), w którym (choć rzecz wydawała się niemożliwa) poszukiwałem śladów beneficjentów filomackich darów dla szkoły w Kownie. Internet i tym razem okazał się potężnym narzędziem informacyjnym. Zainteresowanie (i kolejne maile) wzbudziły nazwiska: Wincenty Wierzycki, Franciszek Czechowicz, Wincenty Tołłoczko, Onufry Medeksza, wśród bliższych znajomych Franciszek Sankowski, a dzięki Feliksowi Pożerskiemu poznałem autorkę niezwykle interesujących publikacji o Wilnie i problematyce wileńskiej 12. Do wspomnianego zestawienia 29 nagrodzonych wychowanków szkoły akademickiej dodać mogłem, kierując się głosami osób zainteresowanych, listę kilkudziesięciu uczniów Adama Mickiewicza z kolejnych lat jego „nauczycielskiej posługi” w Kownie; poprzednie nazwiska pozostawiając i wyróżniając je tzw. pogrubionym drukiem. Niezbędne informacje odnalazłem w artykule, z którego czerpałem tu najwięcej wiadomości: Zofia Erdman-Jabłońska, „Nauczyciel Adam Mickiewicz i jego kowieńscy uczniowie” („Prace Polonistyczne” seria II 1938). Autorka miała możliwość wglądu w Akta Archiwum Wileńskiego Okręgu Naukowego i szkół temu okręgowi podległych; jeśli jakiekolwiek spisy szkoły kowieńskiej zachowały się można z nich skorzystać. Niestety, piszący te słowa takiej możliwości nie miał. Znajdowały się tam również materiały dotyczące spraw służbowych „Zgromadzenia Nauczycielskiego szkoły akademickiej w Kownie”, także z lat 1819-1823 – np. półroczne „Raporty o postępie uczniów”, dalej: „Rejestr ksiąg archiwum szkoły kowieńskiej” czy „Księga zapisów uczniów przychodzących i odchodzących od roku 1819” (podkreślam: znajdowały się, czy są nadal – nie wiem). 4. Uczniowie Adama Mickiewicza z lat 1820-1823 (pełna lista z pierwszego roku nauczania 1819 na 1820 nie zachowała się); pamiętajmy też, że byli to nie tylko wychowankowie filomaty, poety i absolwenta Uniwersytetu Wileńskiego, ale że znaczna część z tych młodzieńców już w następnej dekadzie bohatersko walczyła w Powstaniu Listopadowym. Jak potoczyły się ich dalsze losy – o tym, niestety, też (prawie) nic nie wiem 13. 12

Dr Liliana Narkowicz w poszukiwaniu materiałów o Alicji Pomian-Pożerskiej (1910-2003), urodzonej w Wilnie poetki, przed kilkoma laty dotarła do Kalifornii. W artykule wydrukowanym w „Magazynie Wileńskim” („My, Polacy, jesteśmy niezłomni...”, 2007 nr 3), tekst dostępny online - http://www.magwil.lt/ ) pisała o ziemiańskiej rodzinie Pożerskich herbu Pomian, zaniesionej do ksiąg szlacheckich byłej guberni kowieńskiej. W kolejnym tekście (tamże, 2008 nr 8): „Śladami rodziny Pożerskich” (Prosto z Australii) zapaliła znicz na zbiorowej mogile Pożerskich w Kalgoorlie – http://www.magwil.lt/archiwum/2008/mm8/sierp-8.htm 13 B. Kiejstut-Giedymin, K. Chłopicki, M. Waszkiewicz dostali się na studia. F. Pożerski i S. Sawicki absolwenci z 1821 roku, po czterech latach otrzymali dyplomy lekarskie na Uniwersytecie Wileńskim. Pierwszy z wymienionych, o podwójnym litewskim nazwisku, był w Wilnie „zastępcą profesora mechaniki stosowanej i architektury” (zob.: J. Kleiner, op. cit., t. 1, s. 181, w przyp. 2).

1. Abramowicz Mikołaj, syn Józefa z Kowieńskiego 2. Berezyn Ewgraf, z Rosieńskiego 3. Berliński Stanisław, z Trockiego 4. Bujniewicz Fabjan, z Kowieńskiego 5. Charewicz Apolinary, z Kowieńskiego 6. Chłopicki Józef, z Kowieńskiego 7. Chłopicki Karol, z Kowieńskiego 8. Chmielewski Jerzy, z Kowieńskiego 9. Czechowicz Franciszek, z Kowna 10. Czermański Józef, z Kowieńskiego 11. Dembiński Dominik, z Kowieńskiego 12. Dobrowolski Adam, z Upitskiego 13. Dobrowolski Konstatnty, z Upitskiego 14. Dowtort Franciszek, z Kowieńskiego 15. Dragat Konstanty, z Kowieńskiego 16. Dragatt Józef 17. Dymsza Paweł, z Rosieńskiego 18. Eymont Adam, z Kowieńskiego 19. Eymont Szymon, z Kowieńskiego 20. Eymont Wincenty, z Kowieńskiego 21. Fergis Karol, z Rosieńskiego 22. Gabryełowicz Wiktor, z Kowna 23. Gedymin (Giedymin) Bernard, z Trockiego 24. Ginof Benedykt, z Kowna 25. Giżyński Leon 26. Golicki Maciej, z Wiłkomirskiego 27. Hofman Bogusław, z Kowna 28. Ibiański Józef 29. Jabłoński Jan, z Kowna 30. Jabłoński Wincenty, z Kowna 31. Jachimowicz Jan, z Kowna 32. Jachimowicz Ludwik, z Kowna 33. Jagmin Maurycy, z Szawelskiego 34. Janczewski Cyprjan, z Rosieńskiego 35. Józefowicz Justyn, z Król. Polsk. 36. Kamiński Atanazy, z Kowna 37. Koczan Damazy 38. Kołyszko Antoni (Edward ?), Kowieńskiego 39. Korgowd Dawid, z Kowieńskiego 40. Kowalski Konstanty, syn Józefa z Kowna 41. Kozakowski Józef, z Kowieńskiego 42. Kulikowski Michał, z Trockiego 43. Lipich Julian 44. Lutzy Albert, z Królestwa Polskiego 45. Mackiewicz Hipolit, z Kowieńskiego 46. Martyszewski Jan, z Królestwa Polsk. 47. Matszański (?) Ferdynand, z Wołynia 48. Matusewicz Antoni, z Kowna 49. Matusewicz Augustyn, z Kowna

50. Matusewicz Karol, z Trockiego 51. Matusewicz Mateusz, z Trockiego 52. Medeksza Onufry, z Kowieńskiego 53. Medeksza Otton, z Kowna 54. Micewicz Onufry, z Królestwa Polskiego 55. Micuta Józef, z Kowieńskiego 56. Nihilewicz Wincenty, z Kowieńskiego 57. Olszewski Adam, z Kowieńskiego 58. Olszewski Szymon, z Kowieńskiego 59. Pacewicz Józef, z Kowieńskiego 60. Pawłowicz Franciszek, z Kowieńskiego 61. Pawłowski Józef, z Kowna 62. Pilecki Stanisław, z Wiłkomirskiego 63. Porzycki Stefan, z Kowieńskiego 64. Pożerski Felix, syn Macieja, z Kowna 65. Reys (Reis) August, z Kowna 66. Romanowski Gasper 67. Rymkiewicz Marek 68. Sabiński Franciszek 69. Sankowski Franciszek, z Kowieńskiego 70. Sawicki Stefan, z Trockiego 71. Siciński Józef, z Król. Polsk. 72. Skiernowski Romuald, z Kowna 73. Sokołów Piotr, z Kowna 74. Swinarski Tomasz, z Wileńskiego 75. Swolkień August, z Kowieńskiego 76. Szatyński Syxtus, z Kowieńskiego 77. Szeffer Karol, z Kowna 78. Szprynger Ferdynand, z Kowna 79. Sztaraś Józef, z Kowieńskiego 80. Szymkowski Antoni, z Kowieńskiego 81. Szyr Daniel, z Kowna 82. Tański Felix, z Trockiego 83. Tański Józef, syn Michała, z Trockiego 84. Tołłoczko Edward, z Kowieńskiego 85. Tołoczko Wincenty, z Wiłkomirskiego 86. Towiański Antoni, z Wiłkomirskiego 87. Towiański Józef, syn Adama, z Kowieńskiego 88. Ubysz Szymon, z Kowieńskiego 89. Waszkiewicz Michał, z Kowieńskiego 90. Westenholz Kazimierz (?), z Kowna 91. Wierzycki Wincenty 92. Wiewiórkowski Aleks., z Kowna 93. Wimbor Polikarp, z Kowieńskiego 94. Wiszniewski Zenon, z Rosieńskiego 95. Wolski Bartłomiej, z Kowieńskiego 96. Wysocki Aleksander, z Kowna 97. Wysocki Dominik, z Kowna 98. Zawisza Edmund, z Kowieńskiego 99. Zorewicz Józef

100. 101. 102. 103.

Żegżdra Józef, z Kowna Żelna Konstanty, z Kowieńskiego Żorgo Adam, z Kowieńskiego Żorgo Onufry, z Kowieńskiego

5. Szkoła w Kownie sto lat później – rok 1920. Po 1824, procesie filomatów i filaretów za „szerzenie nierozsądnego nacjonalizmu polskiego za pomocą nauczania”, szkoły powiatowej w Kownie nie zamknięto, jednak z biegiem lat musiała ulec wzmagającemu się procesowi rusyfikacji. W roku 1831 w listach Wacława Pelikana, ówczesnego rektora Uniwersytetu Wileńskiego, wymieniana jest jako szkoła „przykładna i zachowująca idealny porządek”; sam Uniwersytet, ukazem carskim, zamknięty został 1 maja 1832 roku. W 1843 roku akademicką placówkę przeniesiono do Rosiejń, a w jej miejsce ulokowano szkołę z Kroż. Ta ostatnia, jako gimnazjum gubernialne, mieściła się i funkcjonowała w gmachu byłego kolegium do roku 1863, gdy ostatecznie została przejęta przez Kościół prawosławny (kościół i klasztor pozyskano już w 1824), dając początek najstarszej litewskiej szkole średniej w Kownie: Gimnazjum Maironisa. W roku 1924 na Litwie przywrócono na krótko zakon jezuitów, oddano też zakonnikom świątynię oraz przylegające do niej zabudowania. Po okresie sowieckim, i największej w dziejach dewastacji nie tylko tych zabudowań, kościół (urządzono weń salę gimnastyczną) wraz z gmachem klasztoru i kolegium zwrócono jezuitom w 1992 roku. Po remontach i renowacjach w miejscu tym istnieje zatem „Kowieńskie Gimnazjum o.o. Jezuitów”, w 1994 roku obchodzące 70 lat oraz 345 lecie założenia pierwszej jezuickiej szkoły czteroletniej 14. Dziś w odróżnieniu od Wileńszczyzny czy Grodzieńszczyzny w litewskim Kownie nie ma więc już polskiej szkoły średniej, a tym bardziej śladów po uniwersyteckiej placówce oświatowej czasów Mickiewicza. Jedyną namiastką polskiego szkolnictwa na Litwie, dla tutejszej blisko 2 tys. Polonii, jest sobotnio-niedzielna szkółka ojczystego języka oraz działalność kulturalna organizacji społecznych 15.

14

Dawna jezuicka szkoła kowieńska ma złożoną, sięgającą połowy XVII wieku i trwającą do dziś historię; choć różnie zapisującą się w dziejach Rzeczypospolitej i Litwy. Współcześnie, podobnie jak gimnazjum jezuitów w Wilnie, kowieńska wszechnica znana jest z wysokiego poziom nauczania. Korytarz przy byłym pokoju poety ozdobiony został jego płaskorzeźbą, a na gmachu gimnazjum umieszczono pamiątkową tablicę, w języku litewskim: "Tu mieszkał i tworzył Adam Mickiewicz w latach 1819-1823"; zob. W. Chomański, „Jezuici kowieńscy i Adam Mickiewicz. Kształtowanie się problemu”, „Nasza Gazeta” 10/2000 (446), tekst w Internecie – http://archiwum99.tripod.com/446/choman.html 15 Szkoły polskie na Liwie: początkowe 36, podstawowe 45, średnie 42; w rejonie wileńskim działa 18 szkół średnich z polskim językiem wykładowym, w samym Wilnie jest ich 10 (w tym dwa gimnazja), w solecznickim osiem, trockim cztery, w święciańskim jedna – por. „Informator Wileński”, wyd. Ryszard Maciejkianiec (Wilno 2005), zestawienie dostępne w Internecie: http://www.nasz-czas.lt/Fundacja/Biblioteka/Informator.html ; zob. też online – http://datos.kvb.lt/en/index.php?option=com_laikotarpiai&task=view&id=19&Itemid=65 oraz hasła „Gimnazjum Maironisa w Kownie” i „Litewskie szkoły średnie”, teksty w Internecie: „Wikipedia” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna; Szereg ważnych artykułów zawiera „Rocznik Stowarzyszenia Naukowców Polaków Litwy” (t. 5, Wilno 2006), ostatnio publikacja: Agnieszka GrędzikRadzik, „Oświata i szkolnictwo polskie na ziemiach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej i współczesnej Białorusi 1939-2001 (Toruń 2007).

Przypomnieć jednak należy, że w przyszłym 2009 roku, gdyby nadal w Kownie istniało, obchodziłoby swoje 90 lecie „Polskie Gimnazjum im. Adama Mickiewicza”; przed wojną na tym terenie zamieszkało około 200 tys. Polaków. Koedukacyjną, początkowo dwuzmianową szkołę średnią otwarto, przy aprobacie władz litewskich, pod patronatem Towarzystwa „Oświata” dnia 10 lutego 1919 roku. Gimnazjum rozpoczęło swoją działalność liczbą 334 uczniów, w roku szkolnym 1922/1923 miało ich już dobrze ponad pół tysiąca. Dziesięć lat później, w 1929 roku na uroczystym spotkaniu w ratuszu miejskim, szkole nadano imię Adama Mickiewicza. Z początkiem września 1930 roku gimnazjum przeniosło się do własnego nowego gmachu, wybudowanego specjalnie na cele szkolne przez Towarzystwo Akcyjne „Dompol”, według projektu inż. Stanisława Kimona. W karnawale odbywały się tam wieczorki taneczne, na co dzień organizowano „herbaty” i okolicznościowe spotkania. Na jednej ze ścian korytarza znajdował się portret Mickiewicza, a maturzyści w dniu pożegnania ze szkołą przychodzili z białą lub czerwoną różą, którą zostawiano w wazonie pod podobizną wieszcza 16. W dniu zdradzieckiego ataku Sowietów na Polskę, 17.09.1939 roku, Litwa ogłosiła powszechną mobilizację; powołano do wojska niektórych nauczycieli i uczniów. Mimo niepewności jutra, egzaminy maturalne w dniach 3.05. do 14.06.1940 roku odbyły się spokojnie. Jednak następnego dnia (15.06.1940) na ulice Kowna wkroczyły na czołgach wojska sowieckie. Skończyła się niepodległość państwa litewskiego, a jednocześnie legalna działalność gimnazjum polskiego w Kownie. Polską szkołę średnią zlikwidowano w sierpniu 1940, potem stała się już gimnazjum wyłącznie litewskim. Niestety, „na dziś” nie zdołałem dotrzeć do wykazu uczniów i maturzystów z kolejnych roczników, a szczególnie określonych tu podtytułem rozdziału wychowanków „roku 1920”; rzecz wymagałaby żmudnych, ale jak zakładam możliwych do zrealizowania archiwalnych kwerend. Szczęśliwie pośród moich lektur znalazła się książka pana Jerzego Żenkiewicza, „Dwór polski i jego otoczenie: Kresy Północno-Wschodnie” (Toruń 2008). Tamże na s. 92-120 znajduje się zawierający 1120 nazwisk „Wykaz dworów i majątków na Litwie Kowieńskiej”. Przy jego tworzeniu (zob. s. 89-91) autor publikacji wykorzystał m. in. „Materiały źródłowe ze sprawozdań Kowieńskiego Związku Producentów Rolnych PRODROL” z 1920 i 1921 roku 17. 16

Ryszard Mackiewicz, „80. rocznica powstania Gimnazjum Polskiego im. A. Mickiewicza w Kownie”, „Nasza Gazeta” 49 (434) 1999, tekst dostępny online – http://archiwum99.tripod.com/434/gimnazium.html „Prywatne Polskie Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Kownie” – jedna z czterech polskojęzycznych szkół średnich istniejących na Litwie w XX leciu międzywojennym, mieszcząca się na rogu ulic Leśnej i Prospektu Witolda Wielkiego; początkowo w kamienicy przy ul. Maironisa 8. Gimnazjum miało profil ogólny, w 1929 roku wyodrębniono dwa kierunki: humanistyczny z łaciną i handlowy z elementami matematyki. Dyrektorami szkoły byli m.in. ks. Bronisław Laus, Ludwik Abramowicz i Joanna Narutowiczowa. Placówka uległa likwidacji we wrześniu 1940 roku, gdy dyrektor Ludwik Wialbutt podpisał decyzję o jej przekazaniu rządowi Litewskiej SRR. Szkoła została włączona do Litewskiego X Gimnazjum Państwowego; tekst online „Wikipedia” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Gimnazjum_im._Adama_Mickiewicza_w_Kownie 17 Lista interesujących publikacji jest znacznie obszerniejsza, wymaga dodatkowej lektury – zob. J. Żenkiewicz, „Historia, genealogia”: bibliografia online - http://www.umk.pl/~zenkiewicz/publikacje.html Rzecz źródłowa niezwykle ciekawa, choć niestety nie dotyczy szkoły w Kownie, to „Polskie dowody uznania i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych”: prezentacja online 13 tomów, stanowiących część kolekcji obejmującej 111 woluminów rękopiśmiennych, przygotowanych w 1926 roku w Polsce dla uczczenia 150 rocznicy ogłoszenia amerykańskiej „Deklaracji Niepodległości”. Kolekcja to okolicznościowy zbiór życzeń urzędników rządowych wszystkich szczebli, przedstawicieli świata nauki, kościoła, wojska oraz organizacji społecznych, a także (co

Porównałem te dane z listą wszystkich uczniów Adama Mickiewicza. Okazało się, że spośród 103 wymienionych poprzednio osób odnalazłem (tylko czy aż ?) 28 nazwisk. Zważmy też, że to okres stu lat 1820 – 1920 dziejów niezwykłych, ale i zwykłych ludzkich losów, a nade wszystko: okres Powstania Listopadowego, Powstania Styczniowego oraz rewolucji bolszewickiej, gdy ze szczególnym okrucieństwem polowano na wszystko, co polskie lub Polskę przypominać mogło. Być może pośród wymienionych nazwisk, znajdą się i tym razem dzieci z polskich szkół, gimnazjaliści i maturzyści w Kownie, którzy już za niespełna dwie dekady będą musieli zmierzyć się z największą hekatombą w naszej ojczystej historii. Sporządzona przeze mnie lista zawiera zatem: nazwisko i imię ucznia szkoły w Kownie, a następnie nazwisko lub nazwiska pojawiające się w Wykazie (przytoczonej publikacji) wraz z podanymi tam informacjami o miejscu zamieszkania (Majątek, Powiat, Poczta); sądząc, że być może dane te pomogą wszystkim zainteresowanym w dalszych poszukiwaniach, tu ponownie przedstawiam je w porządku alfabetycznym. 1. Abramowicz Mikołaj, syn Józefa z Kowieńskiego Wykaz: poz. 1, Abramowicz, Majątek: Drawdziki poz. 2, Abramowicz, Majątek: Ławzginie (Powiat: Telsze) poz. 3, Abramowicz, Majątek: Wajki (Powiat: Telsze) 2. Berliński Stanisław, z Trockiego Wykaz: poz. 34, Berliński Zygmunt, Majątek: Sosławki (Poczta: Chwejdan, Powiat: Taurogi) 3. Dobrowolski Adam, z Upitskiego Dobrowolski Konstatnty, z Upitskiego Wykaz: poz. 160, Dobrowolski August, Majątek: Potylcze (Powiat: Wyłkowyszki) 4. Dymsza Paweł, z Rosieńskiego Wykaz: poz. 200, Majątek: Ilzenberg (Powiat: Rakiszki) 5. Eymont Adam, z Kowieńskiego Eymont Szymon, z Kowieńskiego Eymont Wincenty, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 204, Ejmont Piotr, Majątek: Jasudy (Poczta: Pogiełoże, Powiat: Wiłkomierz) 6. Gedymin (Giedymin) Bernard, z Trockiego Wykaz: poz. 229, Giedymin, Majątek: Oława (Powiat: Olita) 7. Jabłoński Jan, z Kowna Jabłoński Wincenty, z Kowna Wykaz: poz. 317, Jabłoński Józef, Majątek: Tawrynia (Powiat: Poniewież) 8. Jachimowicz Jan, z Kowna Jachimowicz Ludwik, z Kowna Wykaz: poz. 318, Jachimowicz Karol, Majątek: Bobcin (Poczta: Bobty, Powiat: Kowno) także warto tu przypomnieć) uczniowskich autografów, w sumie blisko 5,5 miliona podpisów; zob.: http://www.loc.gov/rr/european/egw/polishex.html i hasło „Wilno” - http://international.loc.gov/intldl/pldechtml/

9. Jagmin Maurycy, z Szawelskiego Wykaz: poz. 324, Majątek: Rauby (Powiat: Szawle) 10. Janczewski Cyprjan, z Rosieńskiego Wykaz: poz. 331, Janczewski Kazimierz, Majątek: Jukojnie (Widukle, Powiat: Rosienie) poz. 332, Janczewski Tadeusz, Majątek: Blinstrubiszki (Powiat: Rosienie) 11. Kamiński Atanazy, z Kowna Wykaz: poz. 390, Kamiński Józef, Majątek: Rajnie (Powiat: Telsze) 12. Korgowd Dawid, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 473, Korgowt Antoni, Majątek: Jaczyny (Szaty-Kiejdany, Powiat: Kiejdany) 13. Kozakowski Józef, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 502, Kozakowska Felicja, Majatek: Ławeny (Powiat: Poniewież) poz. 503, Kozakowska Helena, Majątek: Leonardów (Powiat: Poniewież) poz. 504, Kozakowski Stanisław, Majątek: Kurany (Powiat: Wiłkomierz) 14. Mackiewicz Hipolit, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 564, Mackiewicz Piotr, Majątek: Narmojnie (Szaty, Powiat: Wiłkomierz) poz. 565, Mackiewicz Zygmunt, Majątek: Berże (Janów, Powiat: Kowno) poz. 566, Mackiewicz, Majątek: Matusiejnie 15. Matusewicz Antoni, z Kowna Matusewicz Augustyn, z Kowna Matusewicz Karol, z Trockiego Matusewicz Mateusz, z Trockiego Wykaz: poz. 585, Matusewicz Klemens i Władysław, Majątek: Rogale (Kurszany, Szawle) poz. 586, Matusewicz, Majątek: Gurogi Nowe (Powiat: Szawle) poz. 587, Matusewicz, Majątek: Gurogi Stare (Powiat: Szawle) poz. 588, Matusewiczowa Zofia, Majek: St. Góroki (Kurszany, Powiat: Szawle) 16. Medeksza Onufry, z Kowieńskiego Medeksza Otton, z Kowna Wykaz: poz. 590, Medeksza Stefan, Majątek: Poszumierz (Powiat: Kiejdany) poz. 591, Medeksza, Majątek: Medeksze poz. 592, Medeksza, Majątek: Orwistów (Powiat: Wiłkomierz) 17. Pacewicz Józef, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 704, Pacewicz Leon, Majątek: Sydynty (Siady, Powiat: Możejki) 18. Romanowski Gasper Wykaz: poz. 803, Romanowski Piotr, Majątek: Pokwaście (Siady, Powiat: Możejki) poz. 804, Romanowski Władysław, Majątek: Narmojnie (Szaty, Powiat: Kiejdany) 19. Rymkiewicz Marek Wykaz: poz. 836, Rymkiewicz Antoni, Majątek: Girdyszki (Powiat; Poniewież) poz. 837, Rymkiewicz Józef, Majątek: Wodakle (Powiat; Poniewież) poz. 838, Rymkiewiczowa Waleria, Majątek: Nurki (Powiat: Telsze) 20. Sawicki Stefan, z Trockiego Wykaz: poz. 851, Sawicki Bolesław, Majątek: Mitruny (Krakinów, Powiat: Poniewież) poz. 852, Sawicki Piotr, Majątek: Poniewież (Powiat: Poniewież) poz. 853, Sawicki, Majątek: Dauksze (Datnów, Powiat: Kiejdany) poz. 854, Sawicki, Majątek: Morgi (Powiat: Mariampol) poz. 855, Sawicka Bronisława, Majątek: Trepy (Botoki, Powiat: Taurogi) 21. Swolkień August, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 942, Swolkień Andrzej, Majatek: Mimote (Żejmy, Powiat: Kiejdany) poz. 943, Swolkień Bolesław i Wanda, Majątek: Białłozorów (Powiat: Poniewież) poz. 944, Swolkień, Majątek: Białłozorów (Powiat: Poniewież) poz. 945, Swolkieniowa Maria, Majątek: Drabiszki (Szaty, Powiat: Kiejdany)

22. Szymkowski Antoni, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 986, Szymkowski Konstanty, Majątek: Ratowty (Wieprze, Powiat: Wiłkomierz) poz. 987, Szymkowski Paweł, Majątek: Toroki (Siesiki, Powiat: Wiłkomierz) 23. Tański Felix, z Trockiego Tański Józef, syn Michała, z Trockiego Wykaz: poz. 994, Tański Lucjan, Majątek: Świrny (Kowarsk, Powiat: Wiłkomierz) 24. Waszkiewicz Michał, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 1033, Waszkiewicz Jan, Majątek: Maciany (Datnów, Powiat: Kiejdany) 25. Wimbor Polikarp, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 1050, Wimbor Aleksander, Majątek: Ejgirgole (Powiat: Kowno) poz. 1051, Wimbor Kazimierz, Majątek: Iszory (Powiat: Kowno) poz. 1052, Wimbor Władysław, Majątek: Wimbory (Bobty, Powiat: Kowno) 26. Wiszniewski Zenon, z Rosieńskiego Wykaz: poz. 1053, Wiszniewska Jadwiga, Majątek: Słoboda (Powiat: Kiejdany) poz. 1054, Wiszniewski Lucjan, Majątek: Żybortany (Powiat: Poniewież) 27. Wolski Bartłomiej, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 1075, Wolska Stanisława, Majątek: Winksznupie (Powiat: Wyłkowyszki) 28. Zawisza Edmund, z Kowieńskiego Wykaz: poz. 1095, Zawisza Antoni, Majątek: Małe Wodokty (Powiat: Poniewież) poz. 1096, Zawisza Kazimierz, Majątek: Jotajnie (Krakinów, Powiat: Poniewież) poz. 1097, Zawisza Paweł, Majątek: Linkowiec (Krakinów, Powiat: Poniewież) poz. 1098, Zawisza Walery, Majątek: Słobodka (Powiat: Poniewież). 6. Kilka odautorskich uwag i myśli, co nie nowe o „Maturze 1939 roku. W wyniku kataklizmu II wojny światowej oraz komunistycznego terroru, na ziemiach II Rzeczypospolitej doszło do niemal zupełnej likwidacji całych grup społecznych: zniszczono ziemiaństwo, zdziesiątkowano inteligencję, przedsiębiorców i rzemieślników. Rząd sowiecki, dzieląc łup z III Rzeszą, zajął ponad połowę Polski, a zamieszkującą tam ludność wymordowano bądź wywieziono, poddając nieludzkiemu zniewoleniu. Podobny los spotkać miał wypracowane przez pokolenia dobra cywilizacyjne i kulturowe: Warszawa, wspaniałe i nowoczesne miasto o historii równie bogatej jak Wilno czy Lwów, w roku 1944 zostało zniszczone przez Niemców i cynicznie dobite przez komunistów 18. „Powstanie Warszawskie – pisał Jarosław Marek Rymkiewicz („Kinderszenen”, Warszawa 2008, na s. 56) – było największym wydarzeniem w historii Polaków – w całej naszej historii nie było (i pewnie nigdy już nie będzie) większego wydarzenia. Z tego największego wydarzenia w naszej historii wynikają też różne wielkie nauki – potrzeba będzie jeszcze wielu dziesięcioleci, wielu stuleci, żeby się z nimi zapoznać, żeby je przemyśleć i dobrze zrozumieć”. Twórcy internetowej witryny „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką” – istotnych i w tym zakresie badań – zaznaczają wprost „II wojna światowa przyniosła Polsce tragiczne doświadczenie. Obywatele polscy wszystkich narodowości (choć w różnym 18

Szkody majątku narodowego (budynki mieszkalne i zakłady pracy, szkoły i placówki oświatowe) wyniosły 38 procent stanu z 1939 roku, zrabowano 43 proc. dóbr kulturalnych naszego kraju i nie są to wyliczenia ścisłe: współcześnie (2004) zespół ekspertów powołany przez prezydenta Warszawy oszacował tylko straty stolicy na ponad 45 mld $ (obliczeniami objęto tylko część szkód, jakie ponieśli mieszkańcy Warszawy, gdyż powojenne straty zgłosiło ok. 300.000 osób na 1.300.000 mieszkających tu w 1939 roku); zob.: W. K. Cygan, J. Skalski, „Polska – w obronie wolności 1939-1945” [wyd. 2 uzup.], Warszawa: Wydawnictwo Barwa i Broń, 2005, tu: „Podsumowanie” dostępne online: http://www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=pb28 oraz „Sprawozdanie w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945”, red. M. Muszyński, Warszawa: Fundacja "Polsko-Niemieckie Pojednanie", 2007 (stron 181) i „Problem reparacji, odszkodowań i świadczeń w stosunkach polsko-niemieckich 1944-2004” (t. 1-2), pod red. W. M. Góralskiego, Warszawa: PISM, 2004, passim.

stopniu) stali się celem bezwzględnej, eksterminacyjnej polityki zideologizowanych państw: niemieckiej III Rzeszy i sowieckiej Rosji. […] Do dzisiaj nie wiemy, ile było tu ofiar nazizmu, choćby w przybliżeniu do miliona ...” 19. Według ogłoszonego w 1947 roku „Sprawozdania w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945” w wyniku II wojny światowej zginęło 6.028.000 obywateli Rzeczypospolitej: 644.000 z nich utraciło życie wskutek bezpośrednich działań wojennych (z tego straty wojska 160.000), pozostali zginęli w konsekwencji terroru okupanta. Na każdy 1000 mieszkańców Polska straciła 220 osób, czyli 22 procent stanu z 1939 roku. Tylko straty ludności Warszawy: 200 tysięcy zabitych (w tym 70 tysięcy zamordowanych) i około 700 tysięcy wypędzonych, przewyższały łączne straty obywateli Wielkiej Brytanii i USA. Jednak to „W ostatnich miesiącach wojny – zapisywał Norman Davies („Europa walczy: 1939-1945”, Kraków 2008, s. 239 i 240) – Sowieci wiedli prym. […] Traktat o przyjaźni polsko-sowieckiej, podpisany 21 kwietnia 1945 roku na dwadzieścia lat przez nie pochodzących z wyboru urzędników, których zatrudnił sowiecki pracodawca, spowodował, że Sowieci mogli nadal, już po zakończeniu wojny, sprawować kontrolę nad Polską”. Na konferencji w Poczdamie zadecydowano ostatecznie o kształcie granic, także naszego kraju, którego powierzchnia wynosić miała ok. 310 tys. km kwadratowych, czyli cztery piąte terytorium Polski przed wojną. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego ziemie zróżnicowanej narodowościowo Rzeczypospolitej w dniu 1.01.1939 roku zamieszkiwało 35,1 mln osób, natomiast według szacunków powojennego GUS, opartych o wyniki sumarycznego spisu powszechnego, zaludnienie Polski w dniu 1.01.1946 roku wynosiło niespełna 23,9 mln obywateli. Z powyższego zestawienia wynika, że ogólna liczba mieszkańców Państwa Polskiego (uwzględniając zmiany granic i pomijając prognozy rozwojowe) w przeciągu lat 1939-1945 zmniejszyła się o 11,2 mln osób 20.

19

„Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką” - http://straty.pl/6/ [dostęp: 12.01.2009] oraz M. Gniazdowski, „Szkody wyrządzone Polsce przez Niemcy podczas II wojny światowej”, „Polski Przegląd Dyplomatyczny” (Warszawa: Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), 6 (34) 2006, s. 13-45; zob. też: „Położenie ludności polskiej na terytorium ZSRR i wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej w czasie II wojny światowej”, pod red. A. Marszałka, Toruń: UAM, 1990; P. Siergiejczyk, „Bilans niemieckiej okupacji”, „Nasza Polska” nr 15 (586) 11.04.2007, tekst online – http://www.medianet.pl/~naszapol/0715/0715siei.php oraz tekst dostępny online: W. Gluth-Nowowiejski, „Stolica jaskiń” – http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje34/text04.htm 20 „Mały Rocznik Statystyczny 1939”, Warszawa: nakł. Gł. Urzędu Statyst., 1939, s. 10; „Rocznik Statystyczny 1946” [R. 11], Warszawa: Gł. Urząd Statyst., 1947, passim. Według przedwojennych prognoz rozwoju demograficznego, wykonanych przez Biuro Planowania Krajowego, w dniu 1.01.1946 r. ludność Polski mogła liczyć ok. 38,1 mln; zob. też: J. Rakowski, „Polityka inwestycyjna i planowanie inwestycji”, Warszawa: nakł. tygodnika „Polska Gospodarcza”, 1939, s. 10-11 oraz T. Snyder, „Tajna wojna: Henryk Józewski i polskosowiecka rozgrywka o Ukrainę”, Kraków 2008. Prezydent II RP Ignacy Mościcki wydał dekret, wspierający prorodzinną politykę, na mocy którego każde siódme dziecko płci męskiej w rodzinie będzie jego chrześniakiem. Ojciec chrzestny, zakładały odnośne przepisy, darowuje mu w posagu 50 zł polskich w złocie zdeponowanych na książeczce PKO, prócz tego chrześniakowi przysługuje: prawo do darmowych przejazdów komunikacją miejską i koleją, prawo do korzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej i prawo do darmowego kształcenia się, które obejmowało także studia za granicą. Było ich blisko 900: najstarszy urodził się w 1926, najmłodszy, tuż przed wojną, dziś żyje ich ok. 300; zob. – http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36024,1725955.html oraz „Rzeczpospolita” 10.11.08 – http://www.rp.pl/artykul/217245_Chrzesniacy_prezydenta_Moscickiego.html

Zatem w chwili obecnej, nawet w ogólnym przybliżeniu, nie sposób określić też strat osobowych ludności Rzeczypospolitej na terenach zagarniętych przez Związek Sowiecki czy wyjaśnić ogromną różnicę pomiędzy liczbą obywateli utraconych przez Polskę, a przyjętą liczbą zabitych. Także przy zestawieniu danych, że przed wojną Kresy zamieszkiwało ok. 13,2 mln osób, liczba blisko 2 mln polskich obywateli, ich los, losy całych rodzin od lat stanowią wielką niewiadomą. Badacz zbrodniczej działalności, początkowego sojusznika Niemiec, i autor artykułu (nie tylko o powyższym okresie) „Ludność polska w państwie rosyjskim i sowieckim” – zaznaczał – „[…] zgodnie ze wspólnymi ustaleniami niemieckimi i sowieckimi trwała akcja fizycznej likwidacji polskości po obu stronach nowej linii rozbiorowej. Śmiem twierdzić – zapisywał dalej Dariusz P. Kucharski – iż nastąpił największy atak na wszelkie przejawy polskości jaki kiedykolwiek miał miejsce w dziejach naszego narodu” 21. Szacuje się (na podstawie niepełnych też danych), że już w okresie międzywojennym w ramach oczyszczania nadgranicznego pasa wzdłuż Polski z „elementu wywrotowego i niepewnego” Sowieci wymordowali bądź eksterminowali blisko 500 tys. Polaków. Działania te zostały udoskonalone (w okresie największego terroru w 80 Gułagach NKWD pracowało do 12 mln więźniów) i we wrześniu 1939 roku zastosowane do mieszkańców wschodniej części ziem Rzeczypospolitej. Do obozów jenieckich dostało się wówczas 181 tys. żołnierzy Wojska Polskiego (22 tys. z nich, połowa korpusu oficerów WP, to przyszłe ofiary „Mordu Katyńskiego”), niemal jednocześnie nastąpiły drobiazgowo przygotowane deportacje. Pierwsza objęła polskich urzędników i osadników (głównie legionistów): razem blisko 220 tys. osób, druga największa (13 kwietnia 1940) dotyczyła ok. 320 tys. mieszkańców: przeważały w niej rodziny wcześniej aresztowanych (kobiety i dzieci), dalej rodziny rolników oraz pracowników majątków ziemskich. Trzecia wywózka objęła ok. 300 tysięcy, czwarta rozpoczęta z początkiem czerwca 1941 roku (przerwana uderzeniem armii niemieckiej) objęła raz jeszcze 300 tys. osób. Za tzw. pierwszej sowieckiej okupacji lat 1939-1941 zamordowano ok. 700 tys. obywateli Rzeczypospolitej i w przytłaczającej liczbie byli to Polacy, aresztowano i deportowano ze wschodnich obszarów ok. 1 mln 700 tys. mieszkańców (z liczby tej Polacy stanowili ok. 60 procent). Na mocy „amnestii” układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 roku zdołano objąć opieką jedynie 200 tys. osób, spośród których gen. Władysław Anders w marcu i sierpniu 1942 roku wyprowadził do Persji, organizując tam II Korpus, ok. 114 tys. osób. Od początku roku 1944 działania rosyjskie przybrały formy totalne: zwalczania wszelkich polskich przejawów wolnościowych. Do 1946 w głąb ZSRS wywieziono blisko 50 tys. osób, głównie

21

D. P. Kucharski, „Ludność polska w państwie rosyjskim i sowieckim”, „Grot: Zeszyty Historyczne” 2008 nr 29, s. 32 i nast. oraz tegoż, „Straty społeczności polskiej zaboru rosyjskiego w latach 1914–1921”, dostępne online – http://www.glaukopis.pl/pdf/czytelnia/Straty_spolecznosci_polskiej_zaboru_rosyjskiego.pdf Zob. też: K. Jasiński, „Przypomnieć o stratach” Nasz Dziennik 29-30 września 2007 nr 228 (2941), tekst online – http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070929&id=my32.txt oraz K. J. Latuch, „Przemiany i starty demograficzne polskiej ludności żydowskiej w latach 1939-1945”, tekst dostępny także w Internecie – http://www.wkj.ihuw.pl/wkj/uploads/file/LatuchJK.doc i S. Pągowski, „Straty wojenne Polski […], tekst – http://www.polishwinnipeg.com/Downloads/Sound/STRATY%20WOJENNE_LUDNOSCI%20POLSKI%5B1 %5D%20(1).doc

AK-owców i NSZ-owców. Wywózki trwały jeszcze do 1953 roku i przyjmuje się, że objęły 100-150 tys. osób narodowości polskiej 22. Dlaczego przywołałem powyższe liczby i zestawienia: proces niszczenia polskości, szczególnie na naszych wschodnich terenach, przebiegał planowo i wieloetapowo, przykładów historia zapisała sporo, ale filarami jej obrony oraz ludzkiego przetrwania, także na „nieludzkiej ziemi” pośród „wolnych przesiedleńców” – pozostawały zawsze wiara, rodzina i szkoła – rzecz jasna w miejscu tym chciałbym dodać kilka myśli poświęconych właśnie polskiej szkoły i jej wychowankom. W świadomości społecznej (wcześniej w szkolnych podręcznikach: to nie tylko cele wychowawcze, ale po prostu historyczna pamięć), od lat rażąco mało miejsca znalazło się na informacje o stratach polskiego szkolnictwa, a i dziś pośród naukowych publikacji i przytaczanych danych tego, co stanowić może tu istotę zagadnienia: losu polskich dzieci i młodzieży. Polska w II wojnie światowej utraciła w sumie 2,2 miliona dzieci, osieroconych pozostało około 1 miliona (inne kraje blisko 11 milionów). W czterech rzutach masowo deportowanej ludności cywilnej wywieziono przeszło milion obywateli polskich, w liczbie tej mieści się pół miliona kobiet oraz 380 tysięcy dzieci. Pośród ewakuowanych przez gen. Andersa Polaków było 72.200 żołnierzy i ok. 37.300 ludności cywilnej, przeważnie rodzin wojskowych, w tym 15 tys. dzieci. W Rosji pozostało zatem jeszcze co najmniej milion naszych rodaków, zdanych na „opiekę” sowieckiego NKWD. „Niemal dwa miliony Polaków głównie kobiet i dzieci – zapisywał świadek tych czasów ojciec Łucjan Z. Królikowski – zesłano w ciągu jednego roku na Syberię i w inne rejony Rosji. Gdyby w 1941 r. hitlerowcy nie dokonali inwazji na ZSRR, liczba zesłańców byłaby o wiele większa. Stalin zapewne planował deportować całą ludność ze wschodnich terenów Polski, aby w przyszłości żaden polski rząd nie mógł rościć sobie praw do tych ziem” 23. 22

Zob.: „Z Kresów Wschodnich RP na wygnanie: opowieści zesłańców 1940-1946”, pod red. H. Łappo, Londyn: Ognisko Rodzin Osadników Kresowych, 1996; A. Dobroński, „Sybir w oczach dzieci. Z materiałów odnalezionych w Instytucie Polskim w Londynie”, [w:] „Exodus. Deportacje i migracje (wątek wschodni)”, pod red. M. Zwolskiego, Warszawa-Białystok 2008, s. 103-111 oraz A. Bober, „Życie autorem”, Kolbuszowa 2005; W. Bwana, „Polskie duszpasterstwo zagranicą. Persja i Afryka Brytyjska w latach 1942-1950”, [b. m. i r. w.], za ofiarowanie tej ostatniej publikacji szczególną wdzięczność chciałbym wyrazić przewodniczącej wrocławskiego TMGiW, pani Marii Dutkiewicz. 23 Ł. Z. Królikowski, „Skradzione dzieciństwo. Polskie dzieci na tułaczym szlaku 1939-1950”, Kraków 2008 oraz „Polskie dzieci na tułaczych szlakach 1939-1950”, pod red. J. Wróbla i J. Żelazko, Warszawa 2008. Epopeja polskiej ludności cywilnej ewakuowanej z „nieludzkiej ziemi” jest bodaj najbardziej niezwykłym rozdziałem historii polskiej diaspory: po raz pierwszy w dziejach naszego kraju tak liczna grupa ludności polskiej znalazła się w tak odległych regionach świata. Pomimo ogromnych trudności udało się stosunkowo sprawnie przemieścić około 40 tys. dzieci i kobiet. Wielka w tym zasługa życzliwych Polakom społeczeństw Iranu, Libanu, Indii, Meksyku, Nowej Zelandii i wielu krajów afrykańskich (obecnej Tanzanii, Ugandy, Kenii, Republiki Południowej Afryki, Zambii i Zimbabwe); zob. też: „Lista dzieci i młodzieży kresowej” – http://www.ska.pl/biorytm/afrykanczycy.htm oraz online tekst „Hindusi-Persowie-Afrykańczycy”, oprac. Z. Daniszewska – http://www.sybiracy.wroc.pl/DZS_hist_afryka.htm ; a także internetowe strony serwisów: http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=5559&p=daneSzczegolowe i http://www.polishheritage.co.nz/theinvited/

Decyzją Berlina i Kremla, wspólnie przygotowując czwarty rozbiór Polski, postanowiono zniszczyć wszystko, co wydał (po 123 latach nadziei na niepodległość) względnie spokojny okres dwudziestolecia II Rzeczypospolitej: jej wielonarodowego dorobku cywilizacyjnego i kulturowego, a nade wszystko duchowego, czytaj też: ludzkiego. Jak zatem policzyć, oszacować straty i poniesione krzywdy, również w zakresie polskiego szkolnictwa, choćby w wąskim wybranym zakresie ? Sądzę, że ponownie należałoby (nie tylko z patriotycznego obowiązku) rozpocząć od dokumentowania tych najbardziej bolesnych, strat ludzkich – tu: ofiar wojny wśród młodzieży szkół średnich – otwierając internetową witrynę do wspólnych, myślę głównie o dzisiejszych uczniach klas licealnych, analiz i materiałowych uzupełnień; tym samym (choćby technicznie, z interesującą biblioteka programów) możliwe też do zrealizowania. O projekcie poniżej, na jednym proponowanym przeze mnie przedsięwzięciu, otwierającym (jak sądzę) w innym wymiarze dotychczasowy wątek szkoły polskiej i jej dotkliwych strat w czasie II wojny światowej: na przykładzie internetowego serwisu „Matura roku 1939 i rocznik 1921 (lista i dzieje maturzystów)” lub w skrócie: „Matura 1939”. Proponowana dokumentacja, badania archiwalne, poszukiwania genealogiczne oraz interaktywna baza danych, dotyczyłyby zatem tylko wybranej grupy ówczesnej młodzieży – klas maturalnych szkół średnich – które w zdecydowanej większości od lat dawały Polsce i Europie ludzi światłych, mądrych i mężnych. Wskazana data roczna do badań nad pierwszym pokoleniem Polski niepodległej w przyszłości wymagałaby poszerzenia: lata poprzedzające, przynajmniej o rok, dają możliwość, śledzenia dalszych losów gimnazjalnych i licealnych wychowanków, obranego przez nich zawodu lub kierunku studiów. W miejscu tym chciałbym dodać jeden tylko, przed laty zapamiętany fragment, który już wtedy (w czasie moich studiów polonistycznych) zadecydował o wskazanym wyżej kierunku poszukiwań, to słowa następujących zwierzeń: „Do pracy fizycznej zostałem poniekąd zmuszony okolicznościami. Uniwersytet Jagielloński, na którym rozpocząłem studia w jesieni 1938 r., po zakończeniu szkoły średniej w moim rodzinnym mieście Wadowicach, został zamknięty przez okupanta, profesorowie – wśród nich wielu ludzi wiekowych i wybitnie zasłużonych dla nauki – wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Studiowałem na Wydziale Filozoficznym filologię polską zgodnie z zamiłowaniami wyniesionymi z okresu szkoły średniej […]” 24. Wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości i oczywistymi trudnościami w zakresie oświaty (obce ustawodawstwo, treści programowe i pozostałości po trzech zaborach: w 1921 24

A. Frossard, „"Nie lękajcie się!". Rozmowy z Janem Pawłem II”, Kraków: Wydawnictwo Znak, 1982, s. 15; Karol Wojtyła – urodził się 18 maja 1920 roku. 14 maja 1938 r. zakończył naukę w 8-letnim Państwowym Gimnazjum Męskim im. Marcina Wadowity w Wadowicach otrzymując świadectwo maturalne z oceną celującą, która umożliwiała podjęcie studiów na większości uczelni bez egzaminów wstępnych: wybrał studia polonistyczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, które rozpoczął w październiku 1938 roku; zob. – http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pawe%C5%82_II#.C5.BBycie_przed_wyborem_na_papie.C5.BCa oraz na tychże stronach: „Urodzeni w 1920” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Urodzeni_w_1920

roku wśród mieszkańców powyżej 10 lat było 33,1 proc. analfabetów), przystąpiono do rozbudowy sieci szkolnej, która wzrosła z 18.404 szkół i 2.431.800 uczniów przed 1914 rokiem do 25.515 szkół i 3.222.900 uczniów w roku 1922 (w fazie początkowej objęto nauczaniem niespełna 69 proc. dzieci). W roku szkolnym 1938 na 1939 funkcjonowały szkoły powszechne – 28.881, do których uczęszczało już 4.953.000 uczniów (dzieci w Polsce w wieku od 7 do 13 lat: 5.296.900). W szkolnictwie średnim dominującym typem szkoły było ogólnokształcące 8 klasowe gimnazjum różnych specjalizacji, do którego prawo wstępu mieli kandydaci po ukończeniu 4 klas szkoły powszechnej. Ukończenie gimnazjum i złożenie egzaminu dojrzałości było w ówczesnej Polsce ważnym kryterium awansu społecznego, a także swoistego rodzaju nobilitacją w sensie towarzysko-obyczajowym, niezależnie od takich uprawnień jak prawo wstąpienia na wyższą uczelnię czy przyjęcia do zawodowej szkoły oficerskiej. Matura stanowiła bowiem przepustkę do społecznej elity. Szkoły średnie dawały też określony typ absolwenta, charakterystyczny dla przeważającej części ówczesnej inteligencji polskiej, o dość rozległej wiedzy i zainteresowaniach humanistycznych, mniej zorientowanej w problematyce nauk ścisłych, technicznych i ekonomicznych; gruntowniejsze zmiany przyniosła „reforma Jędrzejewicza” 25. W Polsce w roku szkolnym 1938 na 1939 – informuje „Mały Rocznik Statystyczny” (Warszawa 1939, s. 317 i nast.) – było 789 szkół średnich ogólnokształcących (gimnazja i licea; z wyraźną jeszcze przewagą tych pierwszych), uczęszczało do nich 234,2 tys. uczniów (gimnazja – 197,5 natomiast licea – 36,7 tys.). W roku poprzedzającym 1937 na 1938 do gimnazjum uczęszczało 181,3 tys. uczniów: męskich – 65,3 tys., żeńskich – 50,8 tys., zaś do koedukacyjnych – 65,2 tys. Licea wprowadzone przez reformę z 1932 i 1933 roku kształciły – 40,1 tys. uczniów: męskie 16,5 tys., żeńskie 11 tys., natomiast koedukacyjne 12,6 tys. Powyżej 10 tys. wychowanków miały zwykle: Warszawa, dalej pośród 16 województw: łódzkie, kieleckie, poznańskie, pomorskie, śląskie, krakowskie i lwowskie. Uczniowie tych szkół według wyznania (rok 1936 i 1937, w odsetkach ogółu uczniów) to: rzymskokatolickie obrządku łacińskiego (74,5), rzymskokatolickie obrządku greckokatolickiego (3,8), prawosławne (2,2), ewangelickie (2,5), mojżeszowe (16,5), inne (0,5).

25

Reforma jędrzejewiczowska (w oparciu o trzy akty prawne: Ustawę z 11 marca 1932 r. o ustroju szkolnictwa, Ustawę z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach oraz zakładach naukowych i wychowawczych oraz Ustawę z 15 marca 1933 r. o szkołach akademickich) wprowadzała na miejsce jednolitego 8 letniego gimnazjum – dwustopniową szkołę średnią, której niższym stopniem było 4 letnie jednolite gimnazjum (przyjmujące kandydatów po ukończeniu 6 klas szkoły powszechnej i złożeniu egzaminu wstępnego) oraz 2 letnie liceum z czterema zasadniczymi specjalizacjami: klasyczna, humanistyczna, matematyczno-fizyczna i przyrodnicza. Dostęp do liceum umożliwiała tzw. „mała matura”, natomiast dopiero ukończenie liceum i „duża matura” dawało podstawę do uzyskania świadectwa dojrzałości; zob.: Z. Osiński, „Janusz Jędrzejewicz – piłsudczyk i reformator edukacji (1885-1951)”, Lublin: Wydawnictwo UMSC, 2007 oraz tekst „Reforma jędrzejewiczowska” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Reforma_j%C4%99drzejewiczowska

W roku szkolnym 1936 na 1937 świadectwo dojrzałości – ukończenia szkoły średniej ogólnokształcącej – otrzymało 15.165 abiturientów (mężczyźni – 9.336, kobiety – 5.829) na 17,7 tys. uczniów (w następnym było ich 21,6 tys.). Kandydaci i nowo przyjęci w szkołach wyższych w roku 1937 na 1938: kandydaci – 20.151, nowo przyjęci ogółem – 15.580 (kobiety – 4.740, zaś rozpoczynający studia – 12.728). Ogółem studenci i wolni słuchacze w II Rzeczypospolitej w roku 1937 na 1938 to blisko 48 tys. osób (w tym 13,6 kobiety). Danych z lat następnych – w tym liczb i materiałów dotyczących „Matury 1939 roku” – należałoby poszukiwać w literaturze przedmiotu, materiałach źródłowych, lecz nade wszystko przeprowadzać jeszcze liczne kwerendy i badania archiwalne 26. Zatem przykład i projekt, który chciałbym tu podać ku rozwadze osób zainteresowanych, dotyczyłby utworzenia wspólnie redagowanej internetowej witryny zatytułowanej „Lista i dzieje maturzystów 1939 roku” lub po prostu „Matura 1939”. W zainicjowanym przedsięwzięciu chodziłoby jedynie o (wydawałoby się nieliczny, więc bez oczekiwania na tzw. fundusze zewnętrzne) krąg kilkunastu tysięcy abiturientów. Zdecydowana większość z nich reprezentuje losy późniejszego pokolenia o wspólnych przeżyciach lat wojny i okupacji (i jakże często równie gorzkim okresem powojennym), doświadczonego „katastrofizmem generacyjnym”, z którym młodzież (nie tylko szkół średnich i nie tylko na lekcjach języka polskiego) pozostaje nadal powiązana intelektualnie i emocjonalnie. Pokolenia, które trwale zaważyło na losach naszego kraju, a wobec określenia którego strat, dalszych jego losów i „białych plam” nadal (to jest do dnia dzisiejszego, gdyż sądzę, że przedstawiony zamysł taką szansę stwarza) pozostawaliśmy bezsilni. Od lat bowiem, o czym wspomniano wyżej, staramy się, mowa o nauce polskiej, policzyć straty osobowe i materialne II Rzeczypospolitej, ale wobec ich ogromu nadal podstawowe dane i fakty pozostają przecież „nieprzeliczalne” lub wprost: nam nie znane.

26

Szkolnictwo średnie w Polsce (1918-1939): T. Bojeś, „Ostatni Mohikanie czyli Klasa gimnazjalna Karola Wojtyły”, Kraków 2000; „Funkcja prywatnych szkół średnich w II Rzeczypospolitej 1918-1939”, pod red. E. J. Kryńskiej, Białystok 2004; W. Jemielity, „Szkoły średnie i zawodowe w województwie białostockim w latach 1919-1939”, Łomża 1991; S. Kordaczuk, „Uczniowie Gimnazjum i Liceum im. B. Prusa w Siedlcach w wydarzeniach II wojny światowej”, Siedlce 2003; J. Kowalczuk, „XI Państwowe Liceum i Gimnazjum im . J. i J. Śniadeckich we Lwowie nr 569”, Kraków 2007; „Młodzieńczy lot: dzieje Państwowego Żeńskiego Gimnazjum i Liceum nr 39 im. Emilii Sczanieckiej w Łodzi w latach 1920-1939”, pod red. J. Gołębiewskiej-Grzelczak, Łódź 2001; T. Pudłocki, „Blask szarości...: życie codzienne w I Państwowym Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Przemyślu w latach 1918-1939”, Przemyśl 2004; Z. Ruta, „Prywatne szkoły średnie ogólnokształcące w Krakowie i województwie krakowskim w latach 1932-1939”, Kraków 1990; A. Sheybal-Rostek, „Krzemieniec i Liceum Krzemienieckie w latach 1920-1939”, „Niepodległość i Pamięć” nr 1 (27) cz. 2, Warszawa 2008, s. 305323; A. Ulińska, „Państwowe Liceum im . Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Wilnie (1938-1939)”, Białystok 1996. Pamiętniki (1918-1939): J. Hoppen-Zawadzka, „Wileńskie reminiscencje”, Bydgoszcz 1996; R. Matuszewski, „Żółte dzioby, zielone lata”, Warszawa 1990; „Państwowe Gimnazjum im. św. Kazimierza w Nowej Wilejce: wspomnienia I. Kontowt-Okulewiczowej, A. Krystyny Kalenkiewicz-Mirowiczowej, Bydgoszcz: 2003; "Podkowiacy": wychowankowie Państwowego Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, oprac. A. Leśniewski i E. Kujawski, Warszawa 1994; S. Waliszewski, „Gimnazjalne miraże: dopełnienia”, Rogoźno 2004; H. Wiliński, „Piękny i szlachetny: lata gimnazjalne 1930-1938, Szczecin 1998.

Liczbę szkół średnich ogólnokształcących w latach 1937 na 1938 – według danych cytowanego „Małego Rocznika Statystycznego” – ocenia się na kilkaset placówek edukacyjnych, w samych liceach kształciło się około 36 tys. uczniów, w roku tym (podobnie jak w następnym) ponad 15 tys. abiturientów otrzymało swoją przepustkę do historii – świadectwo dojrzałości. Dane te przestaną być, jak sądzę, wyłącznie zestawieniami statystycznymi, jeśli poparte zostaną gruntowną kwerendą archiwalną dotyczącą oświaty w dwudziestoleciu międzywojennym, lekturą pamiętników, materiałami źródłowymi i badawczymi, bibliografią przedmiotu oraz – jak zakładam – nie mniej istotną, otwartą szczególnie dla szkół średnich (może partnerskich lub patronackich) kwerendą internetową, zbierającą formularze i ankiety do ogólnopolskiej interaktywnej bazy danych „Matury 1939”. Zilustrowane mapą II Rzeczypospolitej – wraz z naniesioną siatką analogicznych szkół średnich – przemówią zebranymi dokumentami i fotografiami, dziejami i losem tych wszystkich, którzy w przyszłości dla Polski (i dla świata) stanowić mieli jedną z najbardziej wartościowych i liczących się warstw społecznych 27. Zainteresowanie najnowszą historią, szczególnie dzięki interaktywnym stronom Internetu ustawicznie wzrasta. Powstają coraz ciekawsze i bogatsze w treści witryny informacyjne, posiadające wyodrębnione obiekty interaktywne (formularze i przyciski), poświęcone jednemu, wybranemu zagadnieniu. Wnosić też można, że szereg osób pragnie się jeszcze podzielić pamiątkami i wspomnienia, a znacznie taniej, szybciej i w sposób bardziej dostępny mogą to przecież zrobić w formie elektronicznej publikacji 28.

27

Niniejszy projekt (w zarysie) był już przesłany 29.06.2006 roku przez macierzysty zakład pracy BU we Wrocławiu, jako odpowiedź na ankietę rozsyłaną przez „Muzeum Historii Polski” – http://www.muzhp.pl/, konsultowany drogą elektroniczną (09.02.2007) z autorami programu „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką” – http://straty.pl/ z pozytywną opinią oraz wskazaniem na program realizowany przez Ośrodek KARTA pt. "Uczyć się z historii": dostęp w Internecie – http://www.karta.org.pl/ (lub http://straty.pl/uczyc_sie_z_historii/ftp.karta.nazwa.pl/uczyc/index.php?site=ne20070510030756), a następnie z koordynatorami projektu „Historia Bliska” – http://www.uczyc-sie-z-historii.pl/ z równie przychylną odpowiedzią (12.02.2007; koresp. w posiadaniu autora tekstu) i tym razem, być może, przyszłą zapowiedzią współpracy; zob. też: "Indeks represjonowanych 1939-1956 ..." od 18 lat prowadzony przez Ośrodek KARTA, w którym dokumentowane są losy obywateli polskich represjonowanych pod okupacją sowiecką – http://www.indeks.karta.org.pl/). 28 Serwis internetowy „Sybiracy” powstał w maju 2002 r. – http://www.sybiracy.pl/index.php; inspiracją do jego zbudowania były uroczystości rocznicowe i apel o konieczności przekazania informacji młodym pokoleniom na temat tamtych tragicznych wydarzeń. Za jakiś czas witryna stać się może pewnego rodzaju podręcznikiem do historii, którego autorami będą jego bohaterowie, czyli naoczni świadkowie opisanych w nim wydarzeń; zob. też: „Serwis fotograficzny XX wieku” – http://www.fotohistoria.pl/main.php; Wśród kilku ważnych i niezwykle popularnych witryn internetowych: „Centrum Edukacji Obywatelskiej” (1994) – głównym celem fundacji jest poprawa jakości systemu oświaty i upowszechnianie wiedzy obywatelskiej – http://www.ceo.org.pl/portal/home, „Muzeum Historii Polski” (2006) – stała ekspozycja ma mieć charakter interaktywny, dzisiaj prowadzi działalność badawczą, popularyzacyjną i realizuje projekty międzynarodowe – http://www.muzhp.pl/ oraz „Muzeum Powstania Warszawskiego” (2004) – jest wyrazem hołdu warszawiaków wobec tych, którzy walczyli i ginęli za wolną Polskę i jej stolicę; prowadzi działalność naukowo-badawczą oraz edukacyjną poświęconą dziejom powstania warszawskiego oraz historii i dorobku Polskiego Państwa Podziemnego; wykorzystuje najnowsze techniki audiowizualne – http://www.1944.pl/

Historię można badać i opisywać z poziomu poszczególnych faktów, zdarzeń i okoliczności im towarzyszących, można „uczyć się z historii”; i sposób ten zdaje się przemawiać do młodych ludzi najbardziej. Stąd też spora popularność powstających w szkołach (niemal od początku wymiany informacji drogą elektroniczną) stron internetowych: ilustrujących tzw. życie codzienne, dokumentujących jej historię czy dokonania absolwentów; tam też odnaleźć już można szereg nazwisk z dodanym określeniem „Matura 1939”. Nic zatem nowego… w samym przedstawionym przeze mnie zamyśle, prócz oczywiście samej idei bazy danych. Przykładowo wymienić jednak warto, choć kilka miast i odnotowanych tamże przez uczniów, bądź autorów szkolnych witryn, imion i nazwisk ostatnich przedwojennych abiturientów 1939 roku w II Rzeczypospolitej 29. Warszawa: „Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego”, założone 1 września 1918 jako Królewsko-Polskie Gimnazjum im. Stefana Batorego, w dziale znani uczniowie (matura 1939) – podaje nazwiska: Krzysztof Kamil Baczyński, Jan Bytnar "Rudy", Maciej Aleksy Dawidowski "Alek", Tadeusz Zawadzki "Zośka", natomiast wśród (również z tegoż roku) „Członków Stowarzyszenia Absolwentów” widnieją: m. in. Jerzy Adamczewski, Stefan Kowalewski, Andrzej Pomianowski, Ksawery Szlenkier oraz Andrzej Szulce; „Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Czackiego” – informacje są przygotowywane przez nauczycielki bibliotekarki na podstawie materiałów zebranych przez absolwenta szkoły Kazimierza Bronowskiego (matura 1939), łącznie 12 postaci; „L Liceum Ogólnokształcące im. Ruy Barbosy”: sławni absolwenci (matura 1939) – Zofia Jakowska, doktor nauk biologicznych Uniwersytetu Fordham. Częstochowa: „Gimnazjum i Liceum im. H. Sienkiewicza” (matura 1939) – m. in. Jerzy Józef Wereszczyński (tu: ponad 70 biogramów na drobiazgowo przygotowanej witrynie), 29

„Polskie gimnazja do 1948 roku” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_gimnazja_do_1948_roku; źródła witryn internetowych: „Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie” – http://szkola.batory.edu.pl/strona/Stowarzyszenie_wychowank%C3%B3w/cz%C5%82onkowie/matura_19181939 oraz strona – http://pl.wikipedia.org/wiki/Gimnazjum_i_Liceum_im._Stefana_Batorego_w_Warszawie; „Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Czackiego w Warszawie” – http://strona.czacki.kei.pl/Wybitni_absolwenci; „L LO im. Ruy Barbosy w Warszawie” – http://www.rytmynieskonczonosci.pl/album/index.htm oraz online http://www.lo50.edu.pl/historia.php (zob. też: 2. VIII LO im. Władysława IV 58 Gimnazjum w Warszawie – http://www.wladyslaw.edu.pl/ oraz http://www.wladyslawiacy.org/wydarzenia.html); „Gimnazjum i Liceum im. H. Sienkiewicza w Częstochowie” – http://absolwenci.sieniu.czest.pl/index.php?show=annals&which=6 oraz rozbudowany „Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta w Częstochowie” – http://absolwent.traugutt.net/index.php?page=abs&year=1939; „I LO im. Króla Kazimierza Wielkiego w Olkuszu” – http://lo1.olkusz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=92&Itemid=77 oraz strona – http://lo-1.internetdsl.pl/old/absolwenci.php#1939; „Internetowy serwis Wychowanków, Pedagogów i Uczniów I LO i Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu” – http://www.marcinek.net/ludzie/who_is_who.htm (por. - www.biblioteka.info/pointeclaire/listar.htm). Zob. też: „Witryna Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu” (Lista absolwentów Szkoły w latach 1945-2000) – http://www.asnyk.kalisz.pl/Szkola/Absolwen/Absolwen.htm; „I LO im. Władysława Jagiełły w Krasnymstawie” (matura 1939) – wśród młodzieży Kalikst Szymonowicz – http://www.1lo.krasnystaw.pl/historia/historia.html oraz materiały do książki "Wspomnienia Jagiellończyka" o wychowanku szkoły – prof. Stanisławie Portalskim (matura 1939) – LO im. Władysława Jagiełły w Płocku – http://jagiellonczycy.plock.org.pl/informacje/

podobnie – „Portal Absolwentów Gimnazjum i Liceum im. R. Traugutta”. Olkusz: „I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Kazimierza Wielkiego” (matura 1939) – 17 nazwisk, pomiędzy którymi: Bijak Feliks, Gomulicki Antoni, Król Jadwiga, Musialik Stanisława oraz Rzadkowska Ewa. Poznań: „Internetowy serwis Wychowanków, Pedagogów i Uczniów I LO i Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego” (matura 1939) – wymienia 57 nazwisk, zamieszczając też zdjęcia, artykuły, wspomnienia oraz inne materiały z notkami biograficznymi. Nawet pobieżna, w miejscu tym z konieczności wyrywkowa, lektura wskazanych przykładów (bo gdzież szkoły średnie Lwowa czy Wilna ?) ukazuje wartość i wagę przedstawionego zagadnienia, skalę zainteresowania szkół i uczniów oraz wszechstronne i mądre zrozumienie problemu, jakim jest bezmiar strat ludzkich i kulturowych poniesionych przez państwo i społeczeństwo polskie w okresie II wojny światowej. W jej też rezultacie, jak wynika z zamieszczanych biogramów, wielu polskich obywateli nie powróciło po 1945 roku do rządzonego przez komunistów kraju: zamieszkali w różnych częściach świata, przyczyniając się do rozwoju gospodarczego i kulturalnego wybranych, najczęściej przez los, rejonów osiedlenia. Mimo, iż Polska należała do grupy państw sprzymierzonych przez cały okres wojny, trudno zaliczyć nas grona zwycięzców: dzięki wysiłkowi swoich żołnierzy i nieugiętej postawie społeczeństwa, zdołała bowiem utrzymać byt państwowy, jednak w konsekwencji stosunku władz USA i Wielkiej Brytanii do Rzeczpospolitej, utraciła swą suwerenność polityczną. Stała się częścią obozu państw komunistycznych, co niewątpliwie przyczyniło się do spowolnienia rozwoju gospodarczego naszego kraju i, o czym sporo dziś dyskusji, jeszcze bardziej tu istotnego: kulturowego, odczuwanego niestety po dziś dzień. Próby opisania świadomości społecznej i nowego ładu po 1989 roku wskazują na wciąż nierozliczone rachunki krzywd, a w ich wyniku do narzucanych przekłamań historycznych, czasami wręcz niepojętych, paradoksalnych i niepokojących: „Niemal w momencie obalenia starej rzeczywistości ustrojowej – zapisywał Ryszard Legutko („Esej o duszy polskiej”, Kraków 2008, na s. 89 i 102) – i powstania nowej, cały impet krytyczny i demaskatorski władzy publicznej nie szedł przeciw komunizmowi i komunistom, lecz przeciw narodowi. Prawdziwą przeszkodą dla nowego ustroju stali się sami Polacy. […] Czasy wojny z Niemcami i z Sowietami przeniosły się niemal w całości w głębokie rejony niepamięci. Stąd dzieje polskich kresów wschodnich od początku dwudziestego wieku pozostają nadal nieobecne w naszej świadomości, dokładnie tak, jak sobie to zaplanowali komuniści”. Dalej (na s. 108 i 114): „W próżnię powstałą po upadku starych struktur wszedł żywioł prostactwa, który znalazł sobie potężnego sojusznika właśnie w impulsach przychodzących ze społeczeństw zachodnich. […] Klasa średnia, ów wymarzony twór nowej Polski, nie zrodził w sobie wzorcotwórczej siły podciągającej do góry resztę społeczeństwa, wyznaczającej styl, język i symbolikę opisu rzeczywistości. To on raczej przejął styl, język i symbolikę prostacką, kontentując się technicznymi sprawnościami zdobywania władzy, pieniędzy i statusu”. Analogiczne przecież zmiany (zainicjowane po 1989 roku zasadą „grubej kreski” i hasłem „poprawności politycznej”) miały miejsce w szkolnictwie, szczególnie w średnim

ogólnokształcącym: odejście od wykształcenia klasycznego polegało na tym, że w dziedzinach humanistycznych dzieła dawne zaczęto traktować jako historyczne, a więc zapisy dawnych czasów. Lektury – podnoszono myśl niemal do uniwersalnej zasady – są zapisem przeszłości, która nie ma związku z realnym życiem (co mam nadzieję, jako tezę wysoce wątpliwą, w sposób wyczerpujący przedstawiłem na przykładzie szkoły kowieńskiej), zaś realne życie to takie, które toczy się teraz. Tu i teraz – oznaczało też rządowe zapewnienia o pełnych półkach (ponad wszelkie inne wartości: „kasę” ponad młodzieńczą potrzebę poszukiwania autorytetu), a nawet jeśli do zdobycia nie tu, w naszym domu, Polsce, to przecież osiągalne dzięki własnej pracy – poza granicami naszego kraju. Stąd również kilkusettysięczny, wieloletni (i nie bez przyczyny) odpływ młodych Polaków w nadziei na poszukiwania lepszego życia, bez pomocy (niejednokrotnie bezsilnego, a czasem może i bezmyślnego) starszego pokolenia, które już wówczas, dopuszczając do takiej sytuacji, popełniło widoczny grzech zaniechania; i niewielu jest tu bez winy 30. Oczywiście, nie można żyć tylko historią, uczyć się tylko z historii czy też żyć wyłącznie dziejami Polaków na Kresach, ale – aby zachować jak najwięcej z przeszłości – choćby w ostatnim wymienionym zakresie, jesteśmy zobowiązani wspomóc tamtejszych Polaków, którzy o Polsce nie zapomnieli i są u siebie; przestać też postrzegać Kresy przez pryzmat „polskiego skansenu”. Władze winny przygotować wreszcie – kierując się polską racją stanu – plan konkretnego działania kulturowego i społecznego, nade wszystko jednak wdrażać przemyślane i konsultowane programy gospodarcze, gdyż głównie te są obecnie w stanie podnieść prestiż niszczonej tam dziesiątkami lat polskości. Radością jest to, że ziemie te ożywają, żyją nadal polskością, że Polacy tam są, stąd niezbędna jest też – postulowana i realizowana w wielu miejscach – materialna pomoc szkołom i kształcącej się tam, w innej już Europie, młodzieży. Naszą tożsamość i duchowe dziedzictwo – przyznajmy – trzeba po prostu poznać, albowiem: „[…] świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro – Ojczyznę”, a to wspólne dobro wymaga przecież pamięci o naszej przeszłości i historii. Zamykając swą pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny na krakowskich Błoniach, w czerwcu 1979 roku, Jan Paweł II zwracał się do zgromadzonych: „[…] zanim stąd odejdę, proszę Was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię «Polska», raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”. Mija już trzydzieści lat, żyjemy w wolnej Polsce, a wezwanie to próbuje wypełnić kolejne pokolenie Polaków. Trwajmy zatem i pamiętajmy.

30

Zob.: B. Wildstein, „Długi cień PRL-u czyli Dekomunizacja której nie było”, Kraków 2005, passim oraz R. A. Ziemkiewicz, „Polactwo”, Lublin 2004, który (na s. 15) pytał wprost: „ Niepodległość się nam, Polakom, należy, jak psu buda. Pod takim zdaniem każdy się podpisze z głębokim przekonaniem. Ale zadajmy, proszę, tak z głupia frant, jedno proste pytanie: a właściwie dlaczego ? Z jakiej racji? Czym sobie Polacy na prawo samostanowienia zasłużyli ?”

View more...

Comments

Copyright 2017 ECITYDOC Inc.